– Przestań wyglądać, jakbyś planowała drogę ucieczki – woła Iris, rzucając we mnie poduszką. Łapię ją odruchowo, przytulając do piersi.
Ciepły śmiech Alarica przyprawia mnie o dreszcz na plecach. Stoi bliżej, niż sądziłam, na tyle blisko, że czuję ciepło promieniujące z jego ciała. – Moja siostra zawsze była bardzo pedantyczna, jeśli chodzi o organizację wieczorów filmowych.
– Ktoś musi być – ripo






