Cassius
Myślą, że wygrali. Obserwuję z cienia, jak Alaric prowadzi Sage przez ogrody, kładąc zaborczo dłoń na dole jej pleców. Sposób, w jaki teraz na niego patrzy, te miękkie spojrzenia i delikatne uśmiechy... byłoby to nawet zabawne, gdyby nie było tak użyteczne dla moich planów.
— Cóż za uroczy obrazek — mruczy Eris, pojawiając się obok mnie. — Twoja mała intryga, by ich rozdzielić, nie wypalił






