Sage
"Hej, szukasz towarzystwa?" Iris wtyka głowę przez drzwi, akurat kiedy wsuwam się w piżamę, którą znalazłam upchniętą w szufladzie – komplet z koszulką na ramiączkach i szortami, który pewnie dla mnie kupiła.
"Oczywiście. Proszę, wejdź." Podczas kolacji wszyscy byli tacy sztywni i poprawni, a ja czułam się tak bardzo nie na miejscu. Nie jestem pewna, jak powinnam się do niej zwracać po tym






