"Nie odszedł całkowicie" – przypomina mi łagodnie. "Tylko się ukrył. Przegrupowuje się."
"I znajdziemy go." Moja pewność przepływa przez naszą więź. "Wszystkie dostępne zasoby są teraz skupione na jego tropieniu. Nie może ukrywać się w nieskończoność."
Za naszym oknem widzę pracowników odbudowujących uszkodzone sekcje domu stada, wojowników trenujących rekrutów, uzdrowicieli opatrujących rannych.






