Shorn uruchomił samochód, podczas gdy Lyris usiadła na tylnym siedzeniu, a Syra na miejscu pasażera. Przez lusterko wsteczne zauważył Lyris i zmrużył oczy. Nagle zbladł. "Czy ktoś cię uderzył, Lyris?" warknął.
Lyris przygryzła dolną wargę i odwróciła wzrok. "Nie..." skłamała.
Syra zacisnęła usta i odwróciła głowę, by wyjrzeć przez okno.
"Młoda damo", wycedził przez zęby Shorn. "Tylko nie kłam tatu






