Lyris popędziła na kolejną lekcję, płacząc i nic nie rozumiejąc. Uciekła z okropnego życia, a teraz miała poczucie, że chciałaby uciec również stąd. Nie potrafiła powstrzymać łez, więc zamiast iść do klasy, skierowała się na dach.
Dokoła rozciągały się metalowe siatki i małe boisko do koszykówki. Usiadła na jednej z ławek i zakryła twarz dłońmi. Płakała, nienawidząc faktu, że Grida nazwała ją dziw






