Xander pochylił się nagle tak blisko, że Athena mogłaby niemal policzyć pory na jego twarzy.
Długie, opadające rękawy jego szaty niemal ocierały się o jej marszczoną spódnicę.
Cień rzucany przez jego rzęsy otulił ją, a emocje kłębiące się w jego oczach były jak hartowane żelazo, sprawiając, że zaschło jej w gardle.
Athena poczuła, że w jej głowie zrobiło się zupełnie pusto i instynktownie wstrzyma






