Tłum zaczął napierać na Gwardię Królewską, a z każdym ich krokiem Gwardziści cofali się.
Dowódca Gwardii Królewskiej nie mógł tego dłużej znieść. Dobył długiego miecza zza pasa i zamierzył się, by uderzyć w głowy napierających.
Nagle ze świstem przeszyła powietrze ostra strzała, trafiając go prosto w pierś.
– Dowódco? – Gwardziści za nim znieruchomieli, patrząc, jak ciało ich przełożonego drży gwa






