Wracając z dziedzińca Alexandry, Athena weszła do pokoju i rozejrzała się. Wyjątkowo nie dostrzegła nigdzie Xandera.
Zatrzymała się na moment; zazwyczaj o tej porze czekał na nią w sypialni.
'Co się dzisiaj stało?' – pomyślała.
"Gdzie jest Xander?" – zapytała Athena Marquity.
Marquita zniżyła głos i odpowiedziała: "Przez cały dzień chodził z posępną miną, ani razu się nie uśmiechnął. Po pracy posz






