Atena spuściła wzrok, wiedząc, że nawet jeśli mogłaby tymczasowo uratować życie Arthura, nie sprawiłaby, że będzie żył dłużej.
Arthur również wiedział, że ta trucizna będzie stopniowo trawić jego narządy wewnętrzne, by w końcu zamienić go w kałużę krwi, zadając przy tym niewyobrażalny ból.
Dlatego powstrzymał Atenę.
Atena patrzyła na scenę przed sobą, nie czując radości, a jedynie ciężkie brzemię






