Z perspektywy trzeciej osoby
Nie spal ich! Zaraz wracam!
Powiedziała Chloe, wbiegając do domu. Lincoln patrzy na burgery, po czym unosi na nie brew.
"Smażenie burgerów na grillu nie może być aż tak trudne".
Wymamrotał, po czym dźgnął je palcem. Hmm, to powinno wystarczyć, pomyślał, i zabrał się za ich przewracanie.
Bierze łyk piwa, odwraca się i patrzy w stronę posiadłości. Czeka, aż wszyscy






