Z perspektywy Kellana
Z szerokim uśmiechem na twarzy schodzę po schodach, a moje oblicze wręcz promienieje, gdy widzę Desmonda i Camillę siedzących przy stole z Delaney. Camilla zauważa mnie, natychmiast wstaje i podbiega do mnie.
Szybko biorę ją w ramiona i mocno ściskam.
"Na bogini, ciociu, tak bardzo za tobą tęskniłem!"
Powiedziałem, niemal wyciskając z niej życie.
"Och, moja Bogini, Kellan, mi






