Kellan's POV
Jęczę, gdy znów powoli się budzę. Tym razem nie czuję się odurzony i aż tak senny. Ale czuję się dziwnie i inaczej.
Otwieram oczy i rozglądam się; zupełnie nie poznaję otoczenia. Szybko spoglądam w górę i znów widzę, że zwisam z sufitu z szeroko rozłożonymi ramionami. Chcę poruszyć nogami, ale nie mogę; szybko patrzę w dół i widzę, że nogi są przymocowane do łańcuchów, trzymających je






