***** Ostrzeżenie, scena seksu m/m *****
Perspektywa Vaughna
Oplatam ramionami Daxona, śmiejąc się, gdy zszedł z Rowana.
Odwrócił się w moich ramionach i spojrzał na mnie. Patrzyłem, jak w jego oczach pojawiają się psotne ogniki, zanim wskoczył mi w ramiona, oplatając mnie rękami i nogami.
Szybko wtulił twarz w moją szyję, po czym zatopił w niej kły.
Ponieważ tak często się mną pożywia, to już nie boli. Zamiast tego czuję natychmiastową rozkosz.
Jęczę, czując, jak rozkosz błyskawicznie zaczyna krążyć po moim ciele. Przyciskam go mocniej, a potem klepię go w tyłek, walcząc z samym sobą, by nad tym zapanować i nie wziąć go tu i teraz, na oczach wszystkich.
Szybko ruszam do naszej sypialni i zatrzaskuję drzwi, po czym przyciskam go do ściany.
Jęczę, gdy czuję jego język ocierający się o moją skórę, podczas gdy on ssie i pije moją krew.
Pojękuje, kręcąc biodrami i przyciskając swój twardy kutas do mojego.
Pcham biodra do przodu, mocno przyciskając mój pulsujący członek do jego. Cofa kły i wzdycha, po czym znów pochyla się do przodu, by polizać ranę, zasklepiając ją.
Odsuwa się, a ja patrzę, jak wysuwa język i zlizuje krew z kącików ust.
Warczę, pochylając się do przodu, wysuwam język i oblizuję jego kły, przyprawiając go o dreszcz.
Ściskam go mocniej, odwracam się i idę w stronę łóżka, po czym rzucam go na nie i patrzę, jak podskakuje na materacu.
Szybko zdejmuję z siebie ubrania, po czym wchodzę na łóżko i powoli wspinam się na niego.
Mój niegrzeczny, mały wampir pojękuje, gdy podchodzę go jak moją zdobycz. Zapach jego podniecenia już wypełnia powietrze.
Warknąłem, po czym szybko zdarłem z niego ubranie, zostawiając jedynie bokserki.
Moje nozdrza się rozszerzają, gdy słodki zapach jego wilgoci wypełnia mój nos. Chwytam za krawędź jego bokserek i powoli je ściągam. Obserwuję jego kutasa, gdy materiał zahacza o żołądź, odciągając go w dół, aż w końcu jego członek odskakuje, uderzając go w brzuch.
Przygryzam wargę, wpatrując się w niego, jednocześnie chwytając go pod udami.
Rozchylam je, po czym dociskam w stronę jego klatki piersiowej. Odsłaniam tę piękną, malutką, różową dziurkę, z której kapie śluz. Zamykam oczy i biorę głęboki wdech przez nos, napawając się zapachem jego śluzu. Ślinka napływa mi do ust na ten słodki, przepyszny aromat.
Pojękuje, gdy otwieram oczy, po czym oblizuję wargi i powoli opuszczam głowę. Mój język wysuwa się, przejeżdżając wzdłuż jego słodkiej, małej dziurki, gdy chciwie zlizuję i smakuję jego pyszne soki.
Słyszę, jak bierze ostry wdech, gdy zagłębiam w nim język. Wsuwam język do środka, a potem zaczynam poruszać nim tam i z powrotem. Czuję, jak jego nogi drżą, gdy wpycham język głębiej, pragnąc, by był wystarczająco długi, by dotrzeć do tego słodkiego splotu nerwów.
Jęczy, gdy czuje, jak mój palec napiera na jego dziurkę, po czym zaczyna krążyć po jej krawędzi.
Krzyczy, a jego ramiona opadają na boki, zaciskając dłonie na pościeli, gdy wpycham palec do jego dziurki. Czuję, jak jego ścianki rozciągają się wokół mojego palca, gdy zagłębiam go w nim.
Patrzę, jak mój palec wsuwa się i wysuwa z jego ciasnej, małej, mokrej dziurki. Obserwuję śluz, który kapie, gdy poruszam palcem do środka i na zewnątrz. To piękny widok, od którego mój kutas pulsuje i staje się jeszcze twardszy. Patrzę, jak wsuwam kolejny palec, czując, jak jego wnętrze zaciska się wokół nich.
Dodaję kolejny palec, a on głośno jęczy.
Podczołguję się wzdłuż jego pięknego ciała, podczas gdy moje palce wciąż poruszają się w nim tam i z powrotem. Przejeżdżam językiem wzdłuż jego kutasa i po szczelinie, smakując jego słodkie soki, na co jego biodra gwałtownie podskakują.
Daxon pojękuje, gdy moje palce go opuszczają.
Jęczy, gdy czuje, jak mój kutas napiera na jego dziurkę, podczas gdy się ustawiam.
Patrzę w te piękne, czerwone oczy, powoli posuwając biodra do przodu. Czuję żołądź mojego kutasa, która powoli przeciska się przez ciasny pierścień mięśni.
Patrzę, jak jego twarz wykrzywia się w rozkoszy, a usta otwierają w niemym krzyku, gdy czuje, jak mój kutas porusza się w jego wnętrzu. Jego ścianki się rozciągają, oplatając mojego kutasa. Wydaję stłumiony jęk, czując, jak moja miednica spotyka się z jego, a mój kutas jest w nim całkowicie pogrzebany.
Przechwytuję jego wargi i głodnie pożeram jego usta, trzymając biodra w bezruchu, by dać mu czas na przyzwyczajenie się.
Mój język wślizguje się do jego ust i splata z jego językiem. Mój język muska podniebienie. Moje usta są go spragnione, gdy go smakuję, smakuję jego pocałunek.
Kręci biodrami, dając mi znać, że jest gotowy. Powoli poruszam biodrami, wycofując je do tyłu; czuję, jak mój kutas powoli z niego wychodzi, aż w środku zostaje tylko czubek. Powoli pcham do przodu, czując, jak mój kutas znów powoli w niego wchodzi, a jego ścianki rozciągają się wokół mnie.
"Kurwa, kochanie, jak w tobie dobrze!"
Warknąłem.
Poruszam biodrami, odnajdując miarowy rytm. Mój kutas wchodzi w niego i wychodzi. Patrzę, jak jego oczy znów przybierają ten piękny, szary kolor, gdy Ashton wysuwa się na pierwszy plan. Wpija się w moje usta, oplatając mnie nogami.
Jego dłoń wędruje na tył mojej głowy, a palce wsuwają się we włosy. Drugie ramię oplata moją talię, a jego paznokcie wbijają się w moje plecy.
Zmieniam kąt i pcham mocniej, a on przerywa pocałunek, głośno krzycząc. Znowu pcham naprzód, jeszcze silniej, sprawiając, że jego ciało gwałtownie podrywa się do góry.
Jego twarz wykrzywia się z rozkoszy, a on sam krzyczy, podczas gdy ja wbijam się w jego czuły punkt raz za razem.
Zawisam nad jego twarzą, obserwując wyraz czystej ekstazy, który maluje się na jego obliczu.
Przyspieszam tempo, odchylając się do tyłu i chwytając go za biodra. Pcham raz za razem ruchem skierowanym ku górze, nieustannie atakując jego czuły punkt.
Dźwięk uderzania mokrej skóry o skórę odbija się echem od ścian. Moje jaja uderzają o jego tyłek, gdy w niego wbijam. Odgłosy moich stęknięć i jego krzyków wypełniają pokój.
Czuję, jak jego wnętrze zaciska się wokół mnie, gdy dochodzi. Patrzę, jak wystrzeliwuje swoje gorące strugi na cały brzuch i klatkę piersiową, podczas gdy jego ścianki drżą wokół mojego kutasa, a Ashton krzyczy.
Wbijam się w niego z całej siły jeszcze kilka razy, po czym ryczę, czując, że zrzucam swój ładunek głęboko w jego wnętrzu. Każda gorąca struga wytryskująca z czubka mojego kutasa powleka jego ścianki. Wciąż poruszam biodrami, gdy obaj płyniemy na fali rozkoszy.
Opadam na niego, kładąc się lekko z boku, żeby nie przygniatać go całym swoim ciężarem.
Wtulam twarz w jego szyję; obaj leżymy i dyszymy, a nasze klatki piersiowe unoszą się ciężko, gdy próbujemy złapać oddech.
Czuję, jak jego palce lekko muskają moje plecy, gdy przesuwa dłońmi w górę i w dół. Pod jego palcami tańczą dreszcze, gdy delikatnie wodzi nimi po mojej skórze.
Uśmiecham się, odsuwając się odrobinę, by na niego spojrzeć. Odgarniam mu z twarzy jego piękne, długie, kręcone włosy i delikatnie przesuwam palcami po jego policzku.
"Kocham cię, Vaughn!"
"Kocham cię, mój słodki Ashtonie!"
– mówię, po czym przyciskam swoje usta do jego.






