POV Nicka
Stałem i obserwowałem, jak król stanowczym krokiem podchodzi na przód platformy, zostawiając Dylan w tyle. Zatrzymał się na krawędzi i uniósł dłoń, by uciszyć i tak nieistniejący już gwar. Jego pozycja była najlepszym z możliwych miejsc, tak by każdy z obecnych mógł słyszeć go wyraźnie i dokładnie.
– Wilki i wilczyce. To dla mnie wielki zaszczyt móc dziś przed wami stanąć. Jak wiecie, w






