POV Dylan
Zadrżałam ze strachu, gdy głowa króla gwałtownie zwróciła się w moim kierunku, po tym jak go chwyciłam. Jego pięść zacisnęła się na grubym rzemieniu bata, który trzymał w dłoni, a ja głośno przełknęłam ślinę. Jeśli coś pójdzie nie tak, równie dobrze mógłby użyć tego na mnie, a wiedziałam, że nie zniosę kolejnej chłosty. Naprawdę bym nie zniosła.
– Twój plan jest... naprawdę głupi! – stw






