Dylan POV.
Szłam za V, gdy zmierzałyśmy do kolejnego namiotu. Najwyraźniej to właśnie tam zbierała się rada rebelii na narady. Przypuszczam, że moje przybycie było prawdopodobnie największym wydarzeniem od dłuższego czasu.
"Muszę zapytać... jak się ma mój tata?!" Słucham? Zmarszczyłam szybko brwi i spojrzałam na Victorię, gdy prowadziła mnie do miejsca naszego przeznaczenia. Jej tata? Skąd, u dia






