Lewis POV
"Dylan..." Nie mogłem powstrzymać moich nóg przed samodzielnym poruszaniem się naprzód. Nie mogłem uwierzyć, że siedziała przede mną; wiedziałem, że muszę po prostu jej dotknąć, by udowodnić, że jest prawdziwa. Równie dobrze znów mogłem śnić.
Śniłem o niej każdej nocy od mojego wyjazdu z pałacu; śniłem o trzymaniu jej w ramionach i nie puszczaniu już nigdy więcej, o budzeniu się każdeg






