Pechowy duch kontynuował: "Jak to możliwe!"
Nadepnął na kurę, a kogut wpadł w szał i rzucił się, by go dziobnąć. Upadł na ziemię, a ptak zaczął dziobać go po oczach! Ból wywołał w nim gniew, więc chwycił kij i uderzył koguta w głowę, a kogut padł martwy.
Kury nie przestawały gdakać. Oczy bolały go tak bardzo, że nic nie widział, i przypadkowo zadeptał na śmierć pisklęta. Kura znów się na niego rzu






