Lilly przez dłuższą chwilę wpatrywała się w Pana Żółwia.
– Coś nie tak? – zapytał Anthony, kucając.
– Mówi, że ktoś chce ze mną konkurować w budowie specjalnego grobu.
Powiedziawszy to, Lilly radośnie odbiegła.
– Pospiesz się, wujku Anthony! Babcia czeka na ciebie z popołudniową herbatą!
Lilly przygotowała dla każdego członka rodziny woreczek z zielem bylicy w najróżniejszych kształtach.
– A t






