Duch przy łóżku zachichotał na ten widok.
Po szpitalu wędrowało wiele duchów, a kilka z nich siedziało przy łóżku i ucinało sobie pogawędkę.
– Połóżcie te kwiaty na mnie, chętnie sprawię, by mój tyłek zakwitł.
– Jeśli ci się nie podobają, możesz oddać je mnie!
– O rany, to różowe orchidee, jakie piękne!
Grace zignorowała kwiaty na swoich pośladkach i powiedziała chłodno: – Dobra, wystarczy, możeci






