Evander
Jestem zaskoczony na widok członka Rady, Boaza, który zjawił się tu z dużą grupą Królewskich Wojowników. Zastanawiam się, jak dotarł tu tak szybko; Armand mógł do niego dzwonić nie więcej niż półtora godziny temu. Może byli w drodze na inne wezwanie, ale widząc ten zadowolony uśmieszek na jego twarzy, bardzo w to wątpię.
"Alexia, Blaze, czy możecie popilnować Umayzy i Oriona?" - pytam ich.






