Tychon
Lakota przedstawia Carmen ich lekarce stadowej, Alice, po czym obie idą w stronę izby chorych na tyłach domu stada. Lance pociąga Lakotę na swoje kolana, a ona owija ramiona wokół jego pasa, opierając się o jego pierś i patrząc na mnie.
"Jakim rodzajem zmiennokształtnego jesteś, Tychonie? Wiem, że nie jesteś Wilkiem ani Likanem, i nie pachniesz też jak puma". Szczęka mi opada, gdy wspomina






