Jej serce zabiło mocniej. Richard był typem cudownego dziecka, które wyjechało na studia za granicę jako dzieciak i właściwie nigdy nie wróciło — zrobiło się o nim głośno dopiero, gdy trafił do Wallinton.
„Po co w ogóle miałby przyjeżdżać do miasteczka Ginkgo?”, zastanawiała się Sophia.
„Czy to możliwe...?”. Szalona myśl wpadła jej do głowy, sprawiając, że aż zaparło jej dech.
– Siedem lat temu, k






