– Ten dupek Lucas! Jak mógł to zrobić Sophie?! – krzyknęła Annabelle, a jej głos drżał z oburzenia.
„Przywiązać ją tak do drzewa? Co z nim, do cholery, jest nie tak – próbuje ją zabić czy co?” – przeklinała w duchu Annabelle, a wściekłość wrzała w jej wnętrzu.
Oczy Richarda ochłodły, gdy wpatrywał się w Sophię – jej twarz była niemal sina, a usta całkowicie pozbawione krwi.
– Zdjęłaś to już? – zaż






