Może wszystko poszło zbyt gładko — Sophia czuła, jak dręczy ją dziwny niepokój.
Teraz mogła już tylko czekać na wyrok rozwodowy, by wreszcie na dobre uwolnić się od tego małżeństwa.
W tym momencie telefon zabrzęczał w jej kieszeni.
Sophia wyciągnęła go i spojrzała na ekran — dzwonił Billy.
— Sophia, widzę, że rozpoczęłaś formalności rozwodowe... czas, abyś wywiązała się ze swojej części umowy, pra






