Lucas kipiał z gniewu w duchu: „Richard, nawet w moich snach nie przestajesz uganiać się za Sophią? Szlag by to, ty po prostu nigdy nie odpuszczasz, prawda?”.
Wciąż wkurzony, Lucas uderzył kilka razy pięścią w materac, próbując dać upust emocjom. Właśnie wtedy jego telefon zaczął nagle dzwonić.
Odebrał; to był jeden z jego kumpli. Mężczyzna powiedział: „Lucas, dziś wieczorem jest kolacja biznesowa






