Richard oparł się wygodnie na krześle, a wszelkie ślady napięcia zniknęły bez śladu. Ten jeden raz wyzbył się swojej typowej, władczej aury samca alfa – wyglądał po prostu na zrelaksowanego i przystępnego.
Niedaleko stamtąd Emily poleciła kierowcy autokaru rozstawienie namiotu, po czym ruszyła prosto do Lucasa.
"Lucas, po co Sophia w ogóle tu przyjechała?" – zapytała Emily.
Lucas nie potrafił oder






