Annabelle posłała jej wymowne spojrzenie. – Daj spokój, po prostu przyznaj, że chcesz, żebym z tobą pojechała, bo inaczej zrobię scenę.
Sophia spojrzała na Annabelle z irytacją, po czym w końcu skinęła głową z lekkim uśmiechem. – W porządku, skoro nie masz nic przeciwko wyczerpaniu, pojedziemy razem.
– I to rozumiem! Szczerze mówiąc, co jest takiego wyczerpującego w dobrej zabawie? Jak tylko wsiąd






