Przez okrągłe trzy lata Sophia szczerze traktowała Helen jak rodzinę — mimo że stosunek Helen do niej zawsze był niczym innym jak tylko chłodnym dystansem.
"Myślałam, że jeśli będę po prostu wkładać w to całe swoje serce, może ona w końcu też zacznie się o mnie troszczyć.
„Ale ostatecznie, bez względu na to, jak wiele z siebie dawałam, nigdy nie miało to uczynić mnie częścią ich rodziny” – pomyśla






