"Pani Westwood, może pani już iść. Zawiozę madame do szpitala" – powiedział kierowca.
Sophia zamarła na sekundę, po czym skinęła głową w podziękowaniu i wysiadła z samochodu.
Ochroniarze zbliżyli się do niej, zagradzając jej drogę.
"Pani Westwood, madame kazała pani nie puszczać. Zostaje pani tutaj" – powiedział jeden z ochroniarzy.
Sophia zmierzyła go wzrokiem, a jej ton był zimny jak lód. "Z dro






