Richard odwrócił głowę i posępnie gapił się przez okno. „Dlaczego nigdy nie potrafię powiedzieć tego, co trzeba?” – mruknął do siebie.
W drodze tutaj jedyne, o czym myślał, to upewnienie się, że Sophia jest bezpieczna. Martwił się, że Helen może stracić nad sobą kontrolę i ją skrzywdzić.
Widząc wreszcie bezpieczną Sophię, mógł w końcu odetchnąć z ulgą. Ale wystarczyło ledwie kilka słów z jej ust,






