Kiedy wyprowadzała Annabelle na zewnątrz, chłopak wlókł się za nią, wyraźnie niechętny do pożegnania.
Powiedział: – Ślicznotko, tak rzadko zdarza mi się znaleźć kogoś, z kim naprawdę nadaję na tych samych falach. Wymieńmy się kontaktami. Następnym razem, jak wpadniesz, załatwię ci zniżkę.
Sophii z trudem udawało się utrzymać Annabelle na nogach.
Annabelle była kompletnie pijana, nogi odmawiały jej






