Sophia odpięła pas bezpieczeństwa i wyskoczyła z fotela pasażera. – Annabelle, zaparkuj samochód. Ja wejdę z Harleyem i sprawdzę, jak wygląda sytuacja.
Zanim Annabelle zdążyła wtrącić choćby słowo, Sophia już ciągnęła Harleya ze sobą do środka.
Annabelle tylko westchnęła i pokręciła głową.
Harley był wleczony przez Sophię w karkołomnym tempie. Nie uprawiał takich sprintów od początku swojej pracy






