Gdyby wzięli ślub i doczekali się gromadki maluchów, rezydencja wreszcie wypełniłaby się prawdziwym życiem i śmiechem.
"Skoro tak ci się podoba, pilnuj, by była blisko. Nie pozwól, by ktokolwiek ci ją ukradł" – rzekł Edmund.
Twarz Richarda nieco się rozluźniła. "Tak zrobię!"
Pogrążonych w głębokiej rozmowie mężczyzn nagle zaniepokoiły odgłosy Erin, która robiła na zewnątrz piekło. Jej wrzaski nios






