Jonathan podwiózł Sierrę na uniwersytet, po czym ich drogi się rozeszły.
Ona miała zajęcia.
On miał sprawy w swoim biurze.
Kiedy dotarła na miejsce, jej pierwszy wykład – biologia komórki – właśnie się zaczynał.
Wykładowca?
Evan.
Świetnie.
Wyglądał dziś trochę nieswojo. Mniej opanowany niż zwykle.
Może zmęczony. Może coś innego.
Sierrę wcale to nie obchodziło.
Wyciągnęła telefon, spojrzała na swój






