– Martwisz się, że też zostanę w to wciągnięta? – zapytała Sierra.
– ...Tak.
Jonathan skinął głową. Gdyby nie martwił się o Sierrę, nie wyłożyłby tak wszystkiego.
– Sierro, jesteś moim drugim „ja”. Twojego talentu w tej dziedzinie zazdrości ci wielu ludzi.
Znał również naturę Sierry – była dobra.
Gdyby jej badania kiedykolwiek zostały wykorzystane do czegoś strasznego, nie byłaby w stanie tego zaa






