– W porządku, prześlij. Rzucę na to okiem.
Głos Jonathana był spokojny i nieprzenikniony.
– Zrozumiałam.
Quinn odpowiedziała równie rześko, mówiąc, że się tym zajmie. Zanim się rozłączyła, dodała: – Hej, kiedy jesteście wolni? Chciałabym zaprosić ciebie, Sierrę i Mateo na posiłek.
Wspominała już o tym wcześniej — sprowadzenie Dory z powrotem było możliwe tylko dzięki nim.
Jonathan miał zamiar odmó






