– Sierra? To imię brzmi znajomo. – White przez chwilę marszczył brwi, a potem jego oczy rozbłysły. – To ty opracowałaś lekarstwo na wirusa krwi X, prawda?
– Idealnie. Chciałem cię znaleźć.
– Chciałbym porozmawiać o partnerstwie.
Brzmiał na chętnego – był tak bezpośredni, że trudno było się zniechęcić.
– Przykro mi, ale technologia nie jest jeszcze w pełni dojrzała – odpowiedziała spokojnie Sierra.






