– Co to wszystko ma z tobą wspólnego?
Wuj Jonathana zamarł, jakby ktoś chwycił go za gardło. Nie potrafił wykrztusić ani jednego słowa w obronie.
Ostatnie kilka dni było dla niego koszmarem. Myślał, że postępował dyskretnie, ale Jonathan i tak się dowiedział — i nie dał im wytchnienia, zgłaszając wszystko prosto do władz.
To, co zrobili, było jeszcze poważniejsze niż to, czego dopuściła się ciotka






