Seraphina POV
– Ach... –
Powolne ruchy i kręgi, jakie jego język zataczał na moich wargach, sprawiały, że się rozluźniałam, a rozkosz narastała we mnie. Czułam wilgoć jego języka, który mnie pieścił, zbierał moje soki i sprawiał, że stawałam się jeszcze bardziej mokra.
– Ric, proszę –
jęknęłam, a w moim błagalnym głosie brzmiała prośba o więcej. Moja klatka piersiowa unosiła się i opadała gwałtown






