Punkt widzenia Seraphiny
Odrywając wzrok od herbaty, spojrzałam mu w oczy; wiercił we mnie spojrzeniem. Czułam się w jego towarzystwie dobrze, lecz mimo to otoczenie napawało mnie dziwnym dyskomfortem. Drzwi były zamknięte; siedzieliśmy na kanapie ramię w ramię. Wziął głęboki oddech, po czym spuścił wzrok i zapytał.
„Jak się czujesz?” Pociągnęłam łyk herbaty i powoli pokiwałam głową. „Dobrze”. Mój






