Punkt widzenia Seraphiny
„Ahhhh, kurwaaaa, dochodzę”.
Jęknął, a ja poczułam, że dochodzi, więc natychmiast zapytałam:
„Dlaczego? Co jej się stało?”
Szeroko otworzył oczy i spojrzał na mnie, a ja zdałam sobie sprawę, że posunęłam się z tym pytaniem za daleko. Natychmiast wysunął się ze mnie, odchylił głowę do tyłu i ciężko dysząc, spuścił się do prezerwatywy.
Siedziałam w ciszy, starając się uspoko






