Z perspektywy Seraphiny
"Halo" – odezwałam się.
Jednak mój głos nie zabrzmiał wystarczająco głośno. Czułam, jak telefon drży w mojej dłoni. Z drugiej strony odezwała się dziewczyna.
"Dzień dobry, czy rozmawiam z Seraphiną Vance?" Jej głos również drżał i wyczuwałam w nim powagę sytuacji. Ugięły się pode mną kolana, przełknęłam ślinę i skinęłam głową.
"T... tak, kto mówi?" – zapytałam. Zapadła krót






