– Zawsze, panie Hoult. – odpowiadam i razem wchodzimy na salę. Cole ciągnie mnie na parkiet i obejmuje mnie ramionami, gdy w tle zaczyna grać „Amazed” zespołu Lonestar. Wpatruję się w jego oczy, gdy śpiewa mi słowa piosenki, i choć byłam w tym momencie niewyobrażalnie szczęśliwa, przed oczami mignęły mi nagle te wszystkie cierpienia, których oboje doświadczyliśmy, załamania, kłótnie i to, o jak ni






