Och, chce mi się krzyczeć, dlaczego mój umysł nie może się po prostu, do cholery, zamknąć! Wypuszczam z płuc powietrze i kręcę głową, zmuszając się do skupienia na leżącej przede mną pracy, ale moje oczy znowu wędrują ku niej. Spakowała już biurko i teraz ściska wszystkich na pożegnanie. Heather płacze, a nigdy nie widziałem jej płaczącej przez wszystkie te lata, odkąd tu pracuje. To biuro będzie






