Josh przewraca oczami, kręcąc głową. – Jezu, Cole. Myślałem, że postanowiłeś odpuścić sobie tę sprawę z Shaylą, stary?
– Bo tak jest! – krzyczę gniewnie. – Ona, kurwa, odeszła. Odeszła z pracy. Wyprowadza się z domu; jutro mnie zostawia! – Jęczę i odwracam głowę, by spojrzeć na Josha. – Zabierzesz mnie do niej?
Josh śmieje się, kręcąc głową. – Nie. Jeśli zjawisz się w jej drzwiach w takim stanie,






