Dwa tygodnie...
Tyle minęło, odkąd odszedłem od Shayli po tamtej nocy, którą z nią spędziłem. Ostatni raz widziałem ją na pogrzebie Dziadka tydzień później. Nie wiedziałem, że tam będzie, więc kiedy ją zobaczyłem, tłumione emocje znów wezbrały. Siedziała dwa rzędy za mną, po drugiej stronie kościoła. Ciągle się na nią oglądałem, a jej oczy odnajdowały moje, patrzyliśmy na siebie, dopóki nie przery






