Cora
– Dasz radę, Cora! – dopinguje mnie Ella, stojąc u mojego boku, podczas gdy ja ściskam dłoń Rogera, dysząc i krzycząc z całych sił podczas tego, co pielęgniarka nazwała ostatnim, ostatecznym parciem.
Wkładam w ten ostatni moment wszystko, co mam, zaciskając mocno oczy i prąc z całych sił, pragnąc, by to już się skończyło – pragnąc poczuć moje maleństwo w ramionach –
I nagle ucisk maleje, a m






