Cora
— Jest niesamowity — mówi Roger, promieniejąc, gdy podnosi głowę, by ze zdumieniem na mnie spojrzeć. — Ja nie… do cholery, Cora, nie wiedziałem, że potrafię kogoś aż tak kochać…
— A co ze mną!?
— Kogoś poza tobą — mówi Roger, przewracając oczami. — Jesteś moją partnerką, Cora, to oczywiście co innego.
— Lepiej, żeby tak było — mruczę, pochylając się nad dzieckiem i gładząc opuszką palca skór






